Wróciłem do czytania o Żuławach i zacząłem od odświeżenia podstaw (Szafran) i przeczytania kilku nowszych, łatwiej dostępnych wydawnictw. Moje oko przyciągnął jeden przypis Ludwiga Passarge’a.
Mianowicie Passarge wspomina o Schmeergrube (Schmergrube) na Mierzei Wiślanej, wiosce, która zaginęła pod piaskiem ledwie 200 lat przed spisaniem jego słów.
Lokalizacja Schmergrube była doskonale znana jeszcze 100 lat temu (Messtischblatt):

Alte Dorfst. Schmergrube – miejsce starej wioski Schmergrube na mapie z 1910 roku.
Ale można przejrzeć więcej starych map w wygodny sposób:



I tak dalej:

Schmergrub, Schmergrube etc.
To, co konkretnie stało się w Schmergrube było wynikiem bezmyślnej gospodarki i wycinki drzew. Gdy nic nie mogło chronić przed piaskiem, stopniowo utrudniał uprawę ziemi, aż w końcu gospodarze, jeden po drugim przenosili się (?) do Neukrug i Vöglers – dzisiejsza Nowa Karczma (Piaski), część Krynicy Morskiej. Żywcem ich ten piasek raczej nie zasypał.
Wsi przysypanych piaskiem jest więcej, chociażby Narmeln (Polsk, Polski). Z Narmeln wciąż mamy piękne zdjęcia, które dają nam wyobrażenie tego, jak przysypanie piaskiem mogło nastąpić. Najpierw powoli, potem szybko:

Dlatego ten projekt jest fascynujący. Prócz Schmergrube, które jest zapalnikiem, mamy całą ścieżkę wiosek do odkrycia. Część z nich tuż przy granicy, lub po stronie rosyjskiej, niestety:

„Właściwa” mierzeja, czyli piaszczysty wał, także
nie była korzystnym miejscem do zakładania osad – już w czasach nowożytnych wielokrotnie przenoszono tamtejsze karczmy i wsie ze względu na duże zapiaszczenie, a dwie osady – Scheute i Schmergrube – na zawsze znalazły się całkowicie pod piaskiem.
Istnieje jakaś świadomość Schmergrube w Internecie:
W czasach pana Schmidta była to Leriquische Seeweg – wytyczona i nazwana tak na cześć żony pocztmistrza, pani Lerique, córki rybaka z zasypanej przez wydmy wioski Schmergrube.
Albo po niemieckiej stronie Internetu:
Manche Dörfer der Nehrung sind versandet, so z.B. Neudorf und Schoyte. Auch Schmergrube hat dieses Los gehabt. Auf der Nehrungskarte von Strackwitz (1643/44) findet man noch das Dorf Schmergrube. Der Entwurf eines Schreibens des Elbinger Rats an Danzig von 1728 bezeichnet es dagegen schon als versandet. Bei Schmergrube muß auch das 1722 erwähnte „Köllmanns Fischerhaus“ gestanden haben. Auf dieses weist heute noch Kielmannshaken nördlich von Schmergrube hin.
Tak panu Niemcowi, jak i mi, wydaje się, że leśniczówka, która obecnie jest na Google Maps, to ta sama, która była nazywana „Leśniczówką Schmergrube”. Chyba, że to tylko ośrodek wypoczynkowy.
Wiemy o Schmergrube tyle, że coś tu się działo, że nie były to dwa domy na krzyż, ale przystanek na drodze Mierzei:
Chodzi tu o karczmę w Schmergrube na Mierzei,
wymienioną już 19 VIII 1399 r. w przywileju Wernera von
Tettingena. W pobliżu miejscowości tej istniała przerwa
(głębia) i tędy biegła granica między komturstwem królewieckim a elbląskim.
Sama głębia to też ciekawy temat. Możliwe, że to przez przyszłe Schmergrube wpływano do Truso:
Dlatego już J. Voigt przyjmował istnienie jakiegoś zasypanego później przejścia koło Łysej Góry (Kahlberg) na przeciwko Tolkmicka [165]; istnieje tam widoczne do dziś zagłębienie, zwane Schmergrube, któremu geologowie przypisują świeże pochodzenie [166]. Kolberg poświęcił sporą część swej rozprawy na udowodnienie, że właśnie w tym miejscu Wulfstan wpłynął na Świeży Zalew i następnie stąd skierował się do portu w Truso. Był on zdania, że wszystkie kierunki świata podane przez Wulfstana odnosiły się do położenia statku i do kierunku jazdy. Z tego punktu widzenia usuwał on niekonsekwencje opisu i sprzeczności z domniemanym przez badaczy stanem rzeczy.
W Schmergrube była karczma, było punktem orientacyjnym i to chyba od dawien dawna:
Łysica, pow. elbląski. Stan. 2 69). Znaleziono tu skorupy neolityczne, m. i. z ornamentem sznurowym , stemplowym i paznokciowym. Ongiś w Muzeum w Elblągu nr inw. 1355a. Literatura: W. La Baume: Die Besiedlung des Weichsel — Nogat-Deltas in vor- und frühgeschichtlicher Zeit,
str. 100.
I w przypisie 69:
Jako stan. 2 określiłem znaleziska z miejscowości, nazywającej się ongiś Schmergrube, wcielonej obecnie do Łysicy (Krynica Morska)
Czyli mieliśmy tam jakieś badania dot. czasów przedschmergrubiańskich.
W 1505 roku biskup warmiński Łukasz Watzenrode uzyskał od króla fragment mierzei od Schmergrube do Scheute, a wraz z nimi Szkarpawę – o ile spłaci zastaw. Watzenrode jednak nie tylko zażądał tych ziem bez uregulowania długu, lecz także zgłosił pretensje do terenów od Jantara do Sztutowa. […]
Lista badanych wsi obejmuje: w pasie nadmorskim – Stogi/Heubude, […] Schmergrube (wieś
zanikła już w XVII wieku)
To zanikła w XVII czy w XVIII? Fajna książka:
Taką strategię przyjął elblążanin Hans Krüger bezprawnie pozyskujący drewno z Mierzei. Posunął się nawet do zastraszenia całej gromady Schmergrube, grożąc mieszkańcom podpaleniem wsi nad ich głowami.
„Hans Krüger habe gesaget, sie wurden machen, daß er das dorff müste ihnen ober dem kopffe anzünden, und auch die nachbarschafft zur Schmergrube (salva reverentia) zur schelme und ehrlose diebe außgescholtenn”. APG, 300,2/17
[1624], k. 290r
Pazerny Hans. Niegodziwości i emocji w historii nam nie brakuje:
W badanych księgach sądowych znajduje się tylko jedno zezwolenie na powtórne małżeństwo. Żona pewnego chłopa ze Schmergrube pięć lat wcześniej „pokochała jednego krawca” i uciekła z nim, zabierając ze sobą
tyle rzeczy, ile zmieściło się na koniu. Nigdy już nie wróciła. Doszło więc do trwałego rozpadu więzi małżeńskiej, ucieczki i cudzołóstwa. Co więcej, opuszczony mąż skarżył się, że brak żeńskiej siły roboczej utrudniał prowadzenie gospodarstwa, i to zapewne było istotnym powodem zezwolenia mu na powtórny ożenek.
[…]
Merten Wicherd z Schmergrube „przyznał, że w swojego starego ojca, potym jak ten go przedtem nożem chciał pchnąć, rzucił kołowrotem, tak że tamten bardzo krwawił”. Mimo iż starszy Wicherd słynął z tego, że „był bardzo skory do dźgania nożem”, i zapewne sprowokował atak syna, burmistrz skazał Mertena na karę więzienia
Nazwisko Wichert, Wicherd to nazwisko typowe dla Prus wschodnich. Koniec z profanum, teraz o sacrum:
Również Skowronki należy zaliczyć do grupy parafi i erygowanych w XV w. W 1. połowie tego stulecia proboszcz tej parafi i zabiegał przez rybackiego o objęcie Mikoszewa, gdzie przed 1454 r. (?) zmarł tamtejszy ksiądz. W granicach parafi i leżały wówczas wsie: Skowronki, Przebrno i Lipa-Łysica. Świątynia uległa zniszczeniu na początku XVI w., a nową wybudowano w Przebrnie (przed 1528 r.)217, dlatego w 2. j połowie XVI w. Skowronki oraz Neukrug, Narmeln, Łysicę, Schmergrube i Vöglers tworzyły tę parafię.
Schmergrube nie miało jednak kościoła. Kościół w Vöglers przysypał piasek. Ale to nie Skowronki jak rozumiem.
Ponieważ wschodnia granica komturii elbląskiej na Mierzei Wiślanej sięgała po karczmę Schmergrube (nieistniejąca osada między Nową Karczmą a Krynicą Morską, zasypana piaskiem około 1722 r.) zakon krzyżacki nie wydawał tutaj żadnych przywilejów lokacyjnych dla wsi.
Granica, karczma, te wątki przewijają się dość często. Zdaje się, że Schmergrube już wcześniej straciło jakąkolwiek istotność, w wieku XVII.
A może lokalizacja Schmergrube jest chyba powszechnie znana? Szkoda, że nie mi:
Przerwy w ciągłości Mierzei Wiślanej dzieli się na długotrwałe (kilkadziesiąt do kilkuset letnie) oraz przejściowe, powstające w wyniku wielkich sztormów, utrzymujące się przez kilka lat. Długotrwałe, funkcjonujące jeszcze w I tysiącleciu n.e., wodne połączenie zalewu z morzem usytuowane było pomiędzy Krynicą Morską i Piaskami, w okolicy dawnego Schmergrube.
Ale wydaje mi się, że nikt nie zbadał konkretnie gdzie i co leży, albo co zostało. Nie jest znane mi dokładne opracowanie lokalizacji, a parę razy na mierzei byłem. Lokalizacja podana jest tu, z dokładnością do jednego miejsca po przecinku:
Schmergrube, pmr, gdn, Prybbernow, m,
19,5 54,4
Czyli na Google Maps: https://maps.app.goo.gl/kQybAfT4SFtWEqCd7 – ale to bardzo przybliżona lokalizacja porównując z innymi miejscowościami. Może być przez tylko przypadek trafna.
Projekt
Plan jest prosty. Etap zero to wzbogacenie wiedzy o dodatkowe książki, w tym Długokęckiego, księgi parafialne na Archionie. A potem:
- Zawęzić obszar poszukiwań – wyjść z internetu, z książek i znaleźć ludzi, którzy mogą z głowy lub z praktyki wskazać dokładny obszar poszukiwań. Ciekawsze niż ulokowanie wsi może być ulokowanie konkretnego obiektu – kościoła, karczmy, domu podcieniowego? Może istnieje szansa na znalezienie gmerka jego właściciela?
- Zdefiniować cel i zlokalizować osadę lub zabudowania nowoczesnymi metodami. Wyniki powinny być publicznie dostępne. Tu jest schowana większość kosztów.
- Wbić słup pamiątkowy i podzielić się nim w sieci.
Ten ostatni punkt fajnie wzbogaciłby ofertę kulturalną Mierzei. Potrzebne jest w bardzo górnej granicy 100 000 zł od początku do końca. Taka moja prywatna estymacja, mogę się dramatycznie pomylić, jeśli chcemy robić coś więcej niż lokalizować wieś. To nie jest poza możliwościami pojedynczego inwestora, zbiórki publicznej lub projektu unijnego.
Ciekawe czy research z punktu pierwszego może dać nam szansę na pominięcie punktu drugiego. Mając zgrubnie określoną lokalizację wsi, możemy osiągnąć cel turystyczny tak jak porzucone wsie łemkowskie w Bieszczadach.
Do przemyślenia.
Źródła:
- Książka Passarge’a
- Artykuł o przekopie mierzei
- Schmergrube
- Nautologia
- Mapa z 1910
- Fontes
- Operat kulturowy
- Prognozy
- Atlas historyczny Polski
- Labuda
- Przemoc i honor w życiu społecznym wsi na Mierzei Wiślanej w XVI–XVII wieku – złoto!
- Jantarowe szlaki
- Tätigkeit der Elbinger Altertumsgesellschaft – sporo o archeologii
- Nazwisko Wicherd
- Nehrung bis 1945
Tymczasem stworzyłem stronę internetową: https://www.schmergrube.pl/
Dodaj komentarz